Zdrowie Narodów: Dlaczego nierówność jest szkodliwa dla zdrowia

Zdrowie Narodów przedstawia dowody z wielu dyscyplin, że polityka polityczna, która pogłębia nierówności w dochodach, może zaszkodzić zdrowiu narodu. Kawachi, internista zwrócił się do epidemiologa społecznego, a Kennedy, psycholog edukacyjny, bada szereg wskaźników zdrowia, takich jak wskaźniki śmiertelności (w odniesieniu do których Stany Zjednoczone osiągają marne wyniki w porównaniu ze wszystkimi innymi bogatymi krajami) i obecne argumenty pokazanie, że względna pozycja w społeczeństwie jest ważniejsza niż całkowite bogactwo lub dochód, nie tylko jeśli chodzi o ogólny dobrostan, ale także pod względem śmiertelności. Autorzy twierdzą, że nasz rak konsumpcji pozostawił nam ogromny dług konsumenta, ograniczone oszczędności i nierówność, która jest podstawą naszego złego stanu zdrowia. Pracujemy dłużej i ciężej, a mamy mniej czasu dla naszych rodzin. Czynniki te prowadzą nasz kraj – twierdzą – do zwiększenia liczby przestępstw z użyciem przemocy i uwięzienia, do założenia osiedli zamkniętych z ochroną i do outsourcingu opieki nad dziećmi. Wraz z osłabieniem więzi społecznych dochodzi do dramatycznego wzrostu częstości występowania depresji. Paradoksalnie sugerują, że jeśli rząd miałby podjąć wysiłek redystrybucji bogactwa od bogatych do biednych, ubodzy mogą go nawet nie poprzeć: chociaż prawdopodobieństwo zwiększenia mobilności ekonomicznej przez biednych w Stanach Zjednoczonych jest niższe niż w innych bogatych krajach biedniejsi ludzie w tym kraju wciąż marzą o tym, by być wśród szczęśliwców, którzy wygrywają tego wielkiego.
Towary, które kiedyś uważano za luksusowe w Stanach Zjednoczonych, takie jak samochody, telefony, telewizory i magnetowidy, są teraz niemalże niezbędne, a większość ludzi je posiada. Kawachi i Kennedy wskazują, że pomimo rosnących standardów życia, nie byliśmy deliryjnie szczęśliwi , jak przewidywali ekonomiści. Istnieje niewielka korelacja między wzrostem dochodów a poziomem szczęścia w krajach uprzemysłowionych. W końcu nie dostajemy tego, czego chcemy , ale chcemy tego, co dostają . Według autorów Ważnym trendem w ciągu ostatnich dwóch dekad była kontrastująca różnica między masową intensyfikacją konsumpcji na dobra materialne, a stagnacją. (lub nawet odmówić) wyrażonych potrzeb dla dóbr duchowych, takich jak satysfakcjonująca praca lub szczęśliwe małżeństwo.
Autorzy zajmują się także pospolitymi błędami w zakresie domniemanej korzyści nierówności: że generują wzrost gospodarczy, a produktywność jest bez zastrzeżeń akceptowana jako dobra. W kontrprzykładu zaczerpniętym z baseballu z ligi głównej autorzy pokazują, że zespoły odnoszą więcej sukcesów, gdy pensje graczy są sprawiedliwie rozdzielane. Pracujemy ciężej i dłużej, aby nadążyć za naszym standardem życia w 1973 roku. Ta dodatkowa praca przekłada się na dodatkowe 5 do 10 tygodni pracy dla członków amerykańskiej siły roboczej niż dla ich europejskich odpowiedników. Politycy głoszą o wartościach rodzinnych , ale jak rodziny mogą prosperować bez czasu na konserwację. W wyniku ukierunkowania na potrzeby indywidualne, a nie rodzinne, niektórzy ludzie postrzegają dzieci jako przeszkody w indywidualnym rozwoju
[przypisy: opinia do sądu o dziecku przedszkolnym chomikuj, lekarz od tarczycy, neurolog na nfz wrocław ]
[podobne: dental wrocław, mierzenie temperatury w ustach, endometrium z cechami proliferacji ]